Inżynier za kółkiem

DSC04624Dostawa zawsze na czas. Pędzi przez Warszawę, wiezie skarby wyjęte prosto spod ostrza mistrza. Sushi, świeżutkie rolki. Albo dania z kuchni ciepłej. Zna stolicę, jak własną kieszeń. Nic go nie zaskoczy, zawsze znajdzie się rozwiązanie. Praca kierowcy w wielkim, zakorkowanym mieście to wyzwanie. Jednak Witek daje temu radę i ogarnia zgubną mozaikę skrzyżowań i wiecznie pozamykanych ulic.

Oddany sprawie

Witek to chłopak  z zapałem. Z tego go znają. Zawsze pomoże, wszystko pozałatwia, można na niego liczyć. Jak trzeba – przyjedzie wcześniej, albo zostanie dłużej. Lubi, jak wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

Kierowcą miały być na chwilę, ale został dłużej. I dobrze, bo wcale nie jest tak łatwo o kogoś, kto nie da się presji czasu, stresowi i wymogom klientów. A ci oczekują nie tylko terminowej dostawy, ale też kultury osobistej i umiejętności dokonywania cudów, na przykład lotu samochodem ponad zakorkowanym miastem w godzinach szczytu.

Człowiek, który myśli, więc wie

Witek to myśliciel. Sporo myśli przerzuca się w jego głowie, a jest nad czym dumać. Studia na Politechnice już prawie ukończone. Trudne, jak diabli, ale kto ma sobie poradzić, jak nie Witold?

Witek lubi czasem coś przeczytać i wszystko wiedzieć. Stale docieka: co, jak i gdzie. Lubi też działać. Sam naprawi sprzęt, sam ogarnie tajniki exela, sam zainstaluje oprogramowanie. Nawet Danusia, managerka, co na exela spogląda ze łzami w oczach, podziwia Witka, który z łatwością dokonuje cudów w plikach.

- Tu zaznaczasz, tam odznaczasz, tu tworzysz – tłumaczy jej Witek cierpliwie. Bach, bach, bach i nagle podsumowanie miesiąca gotowe, komórki się zgadzają, liczby stają w idealnym rządku. Wielkie łał!

Raperem jest się przez całe życie

Witold to jednak nie tylko kierowca, myśliciel i znawca programów wszelakich. To również raper. Kiedyś sporo tego było, kiedyś żył tylko bitem. Teraz już mniej, ale rytm pozostaje. Magisterka pisze się przy polskim hip-hopie. Tym prawdziwym, który przekazuje prawdę wprost, bez owijania w bawełnę. Tylko tak warto mówić o życiu, po co je udziwniać?

Taki właśnie jest Witold. Złożony człowiek, co lubi zaskakiwać. Wiele się można od niego nauczyć. A przy okazji dostać sushi na czas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>